Przez dwa lata AI Act był dla większości z nas odległym unijnym folderem. Kimś wspomnianym raz na konferencji. Czymś między RODO i podatkiem cukrowym — wiadomo, że istnieje, ale nikt nie czyta szczegółów.
2 sierpnia 2026 to się skończyło.
Część obowiązków faktycznie zaczęła obowiązywać. To nie są abstrakcyjne wymogi dla twórców modeli AI gdzieś w Kalifornii czy Paryżu. To są wymogi dla Ciebie. Jeśli masz stronę, sklep internetowy, chatbota albo agencję, która robi to za Ciebie — to Cię dotyczy.
Więc zamiast czekać, aż ktoś zapyta „a Wy to macie ogarnięte w zakresie AI?”, zrobiliśmy to, co robimy zawsze. Usiedliśmy, przeczytaliśmy przepisy ze zrozumieniem i spisaliśmy, co z tego wynika. Dla stron internetowych, sklepów internetowych i biznesów, które chcą wykorzystać sztuczną inteligencję bez wpadki. Dla Was i dla nas.
Czym właściwie jest AI Act
AI Act to pierwsze na świecie kompleksowe prawo regulujące sztuczną inteligencję. Rozporządzenie (UE) 2024/1689 tworzy jednolite ramy prawne dla AI w całej Unii Europejskiej. Jedne przepisy, jedne zasady. Niezależnie od tego, czy Twoja firma mieści się w Poznaniu, Pradze czy w Lizbonie.
Im większy potencjalny wpływ systemu sztucznej inteligencji na prawa podstawowe i bezpieczeństwo obywateli, tym więcej obowiązków. AI Act wprowadza cztery poziomy ryzyka. Od ryzyka minimalnego — większość powszechnie stosowanych systemów AI nie podlega tu dodatkowym regulacjom. Przez ryzyko ograniczone i wysokie. Aż po praktyki całkowicie zakazane.
Cel regulacji nie jest represyjny. Regulacja AI Act ma na celu wspieranie innowacji i pewności prawnej w zakresie AI. Nie chce zatrzymać technologii w miejscu. Problem w tym, że „wspieranie innowacji” i „papierologia do wypełnienia w środę wieczorem” to dwie różne rzeczy w Twoim kalendarzu.
Harmonogram wdrożeń AI Act na przestrzeni lat 2024–2028
AI Act wchodzi w życie etapami, nie jednym wielkim wybuchem. Chronologia kształtuje się następująco:
- Sierpień 2024 — rozporządzenie weszło w życie. Od tego momentu formalnie obowiązują przepisy dotyczące AI w Polsce i całej UE.
- Luty 2025 — zakazy dziewięciu praktyk AI uznanych za niebezpieczne dla praw obywateli. Zakazane są m.in. systemy, które manipulują zachowaniami osób fizycznych w sposób szkodliwy. Zakazane jest też wykorzystywanie kategoryzacji biometrycznej w nieuprawniony sposób.
- Sierpień 2026 — przepisy dotyczące przejrzystości treści generowanych przez AI. Od tego momentu wchodzi w życie obowiązek oznaczania tego, co wygenerowała maszyna, a nie człowiek.
- Grudzień 2027 / sierpień 2028 — po przesunięciu wprowadzonym przez Digital Omnibus, dopiero teraz ruszają rygorystyczne wymogi dla systemów wysokiego ryzyka: rekrutacja, zatrudnienie, edukacja, infrastruktura krytyczna, dostęp do usług podstawowych. Systemy wysokiego ryzyka podlegają rygorystycznym wymogom i audytom. To się nie zmieniło. Zmienił się tylko termin. Jeśli Twoje oprogramowanie podejmuje decyzje dotyczące zatrudnienia, szkolenia pracowników albo dostępu do usług, masz więcej czasu na przygotowanie. Ale pamiętaj, że z dnia na dzień ten czas ucieka.
Jak wygląda wdrożenie AI Act w Polsce?
Ministerstwo Cyfryzacji rozpoczęło konsultacje publiczne w październiku 2024 r. Przez długi czas na tym się kończyło. W Polsce nie było jeszcze kompleksowej ustawy o AI do czerwca 2025 r. Dla wielu firm oznaczało to jedno wielkie „no to na razie nic nie robimy, bo i tak nie ma kto sprawdzić”.
Na szczeblu centralnym, w lipcu 2026, powstała w Polsce Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji (KRiBSI), która będzie nadzorować AI w Polsce. Jej zadaniem jest sprawdzanie zgodności z przepisami, prowadzenie postępowań, prędzej czy później, nakładanie kar. Dotyczy to podmiotów, które uznały, że przepisy ich nie dotyczą.
Co to znaczy dla stron i sklepów internetowych?
Obowiązki dotyczące przejrzystości w AI weszły w życie w sierpniu 2026. Rozdzielają się na kilka realnych sytuacji, z którymi styka się prawie każdy sklep internetowy:
- Chatbot albo voicebot. Zasady przejrzystości wymagają, aby użytkownicy byli informowani o interakcji z AI. Najpóźniej przy pierwszej wiadomości — nie w regulaminie sześć kliknięć dalej.
- Treści generowane przez AI. Narzędzia AI używane przy tworzeniu treści — tekstów, grafik, materiałów wideo — mają być oznaczane w sposób odczytywalny dla systemów. W określonych przypadkach oznaczenie musi być też widoczne dla odbiorcy.
- Rozpoznawanie emocji i kategoryzacja biometryczna. Jeśli Twoje oprogramowanie analizuje zachowania klientów w przestrzeni publicznej albo próbuje rozpoznawać emocje odwiedzających stronę, wchodzisz w obszar szczególnie pilnowany przez regulatora. Tu nie ma miejsca na „przecież to tylko analityka”.
- Własność intelektualna. Warto pamiętać: AI generuje treści, które mogą nie podlegać ochronie prawnej na takich samych zasadach jak treści stworzone przez człowieka. Jeśli budujesz przewagę na oryginalnych opisach produktów albo grafikach, sam fakt „wygenerowane przez AI” może być istotny prawnie. Nie tylko wizerunkowo.
AI w e-commerce ma ogromny potencjał i nikt tego nie zabrania
Warto to podkreślić, bo w gąszczu przepisów łatwo zapomnieć: AI Act nie zabrania korzystania z AI w e-commerce. Wręcz przeciwnie. Cały akt ma wspierać zaufanie do technologii, nie hamować jej zastosowania. A zastosowań w e-commerce jest naprawdę dużo:
- Rekomendacje produktowe oparte na dużych zbiorach danych o zachowaniach użytkowników. To, co np. Amazon robi od lat, teraz w zasięgu każdego sklepu.
- Personalizacja ofert na podstawie preferencji i historii zakupów. W czasie rzeczywistym, a nie raz na dobę, w ramach jednej automatycznej aktualizacji w nocy.
- Chatboty poprawiające obsługę klienta w e-commerce 24/7. Bez przerw obiadowych i bez „proszę czekać, łączę z kolejnym konsultantem”.
- Prognozowanie popytu na produkty. Wspiera zarządzanie zapasami. Ogranicza sytuacje, w których magazyn jest pełny dokładnie tego, czego nikt nie kupuje.
- Automatyzacja procesów marketingowych, w tym kampanii retargetingowych. Sztuczna inteligencja zwiększa ich skuteczność, bo szybciej reaguje na zachowania klientów niż jakikolwiek zespół ludzki.
- Wewnętrzna wyszukiwarka i autouzupełnianie na stronie. Faktycznie rozumie, o co pyta użytkownik. Nie tylko szuka dopasowania słowo do słowa.
To wszystko realnie wspiera zwiększenie sprzedaży i budowanie zaangażowania klientów. AI Act tego nie zakazuje. Wymaga tylko, żeby robić to przejrzyście i w oparciu o jasne procedury. Nie po cichu w ukryciu przed klientami.
Piaskownice regulacyjne, czyli UE też chce, żeby to działało
Unia Europejska wprowadziła koncepcję piaskownic regulacyjnych. To środowiska testowe, w których firmy mogą sprawdzać nowe rozwiązania AI pod nadzorem regulatora, zanim wdrożą je na pełną skalę. To sygnał, że podejście UE nie jest wyłącznie zakazowe. To próba znalezienia równowagi między ochroną praw podstawowych a realnym rozwojem technologii w Europie.
Dla mniejszych przedsiębiorstw to również potencjalna droga do wdrożenia bardziej ambitnych rozwiązań AI. Bez ryzyka, że od razu wpadną w maksymalny wymiar kary za pierwszy błąd.
Jak wdrażamy to u siebie w Patrick.pro?
Nie czekamy, aż klient zapyta, czy mamy to ogarnięte. Wolimy mieć odpowiedź gotową, zanim padnie pytanie. Budujemy na tym procedury, nie tylko dobre intencje.
Audyt narzędzi AI w projekcie
Dla każdego klienta sprawdzamy, gdzie w jego stronie czy sklepie internetowym faktycznie działa AI. Czy występuje np. chatbot, generator treści, silnik rekomendacji, system prognozowania. Bez identyfikacji tego, co realnie działa w tle, żadna zgodność z przepisami nie jest możliwa.
Wdrożenie oznaczeń w interfejsie, nie w regulaminie
Jeśli wdrażamy chatbota, informacja „rozmawiasz z botem” pojawia się w pierwszej wiadomości. Bez ukrywania i kombinowania, że jest inaczej.
Procedury i dokumentacja
Spisujemy, jakie narzędzia AI działają w projekcie, do czego służą i kto odpowiada za kontrolę treści przed publikacją. To nie jest zwykła formalność, a gotowy, porządnie zrobiony materiał, który pokazuje zgodność z przepisami, gdy ktoś o nie zapyta.
Umowy, które nazywają odpowiedzialność
W odniesieniu do przepisów o AI Act wprost określamy w umowach, kto jest „podmiotem stosującym” system w rozumieniu prawa. Domyślnie to właściciel domeny odpowiada przed regulatorem, a nie agencja, która coś dla niego wygenerowała.
Optymalizacja, nie tylko formalność
Wdrażając narzędzia AI, patrzymy też na to, czy realnie wspierają cele biznesowe klienta. Np. wysoką jakość obsługi, lepsze rekomendacje produktowe, sprawniejszą analizę danych. Zgodność z przepisami i skuteczne oprogramowanie nie muszą się wykluczać.
Co w związku z AI Act powinieneś zrobić już teraz?
Krótka lista kontrolna zamiast paniki, jeśli masz stronę, sklep internetowy albo chatbota:
- Sprawdź, czy Twój chatbot informuje o tym, że jest botem i robi to w pierwszej wiadomości, a nie gdzieś w sekcji FAQ.
- Sprawdź, czy treści i grafiki tworzone z użyciem AI mają jakiekolwiek oznaczenie.
- Sprawdź umowy z agencją lub freelancerem — kto odpowiada za zgodność z przepisami dotyczącymi AI?
- Spisz, jakie narzędzia AI działają w Twoim biznesie. Łącznie z tymi, o których ktoś „zapomniał” wspomnieć.
I przede wszystkim: nie czekaj na pierwszą kontrolę Komisji Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji, żeby się tego dowiedzieć.
